opinie.blog

Chomik europejski – największy i ginący mieszkaniec naszych pól

Ma trójkolorowe futerko, pękate policzki i wygląda nieco jak bohater bajki. Ale jego historia wcale nie jest bajkowa. Chomik europejski – jedyny dziko żyjący gatunek chomika w Polsce – znika z naszych pól w zastraszającym tempie. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu był obecny w połowie kraju, dziś przetrwał tylko w nielicznych miejscach Małopolski, Lubelszczyzny czy Podkarpacia. Jeśli nie podejmiemy zdecydowanych działań, może całkowicie zniknąć do połowy stulecia.

Nie taki sam jak w sklepie zoologicznym

Wbrew powszechnemu przekonaniu, urocze zwierzątka w klatkach to nie „prawdziwe” chomiki. Ich nazwy to chomiczki lub chomiczniki. Chomik europejski (Cricetus cricetus) jest natomiast dzikim gatunkiem objętym ścisłą ochroną. Nie można go hodować ani przetrzymywać w domu – za to warto go poznać, bo to niezwykle ciekawy mieszkaniec naszych pól.

Jest znacznie większy od swoich udomowionych kuzynów – waży nawet do kilograma! Ma charakterystyczne ubarwienie: czarny brzuszek, rude boki i jasne plamy na policzkach. Prowadzi samotniczy tryb życia, a jego nora to prawdziwe podziemne miasto z komorami do spania, spiżarniami i „latrynami”. Jesienią chomik gromadzi nawet 3 kilogramy zapasów zboża, nasion i korzeni, które pozwalają mu przetrwać długą zimę.

Dlaczego chomik znika?

Główne przyczyny to zmiany w rolnictwie i krajobrazie. Dawniej chomik miał do dyspozycji mozaikę małych pól z lucerną, koniczyną czy grochem. Dziś królują monokultury zbóż, kukurydzy i rzepaku, a miedze – naturalne korytarze i źródło pożywienia – znikają. Uboższa dieta wpływa na spadek kondycji i rozrodczości. Do tego dochodzą wczesne żniwa, chemizacja, intensywny ruch samochodów, a także drapieżnictwo kotów i psów.

Zmiany klimatu również nie pomagają. Ciepłe zimy sprawiają, że chomiki zbyt często się wybudzają i zużywają zapasy. Wiosną brakuje im sił, by przetrwać – nawet 80% populacji nie dożywa kolejnego sezonu.

Nadzieja w ludziach

W Polsce działa tylko jedno miejsce z czynną ochroną gatunku – użytek ekologiczny w Jaworznie. To właśnie tam prowadzi się hodowlę zachowawczą i wypuszcza młode osobniki do środowiska. Niestety, brak instynktów obronnych urodzonych w niewoli sprawia, że wiele z nich nie przeżywa. Dlatego coraz częściej mówi się o konieczności współpracy z rolnikami i lokalnymi społecznościami. Rolnictwo przyjazne chomikom to nie tylko miedze i poplony, ale też mniej chemii i późniejsze orki.

Wciąż nie ma krajowego programu ochrony chomika, choć projekt taki czeka w ministerstwie od kilku lat. Nadzieję daje planowana konferencja naukowa „Ochrona chomika europejskiego w Polsce – wyzwania i perspektywy”, która ma pomóc wypracować realną strategię ratowania gatunku.

Mały strażnik bioróżnorodności

Chomik europejski jest nie tylko uroczym gryzoniem – to ważny element ekosystemu. Kopiąc nory, napowietrza glebę i pomaga w rozprzestrzenianiu nasion. Jest też źródłem pożywienia dla drapieżników, jak tchórze czy orliki. Chroniąc jego siedliska, chronimy całą przyrodę rolniczą.

Jeśli więc podczas spaceru po polach lub w ogrodzie zauważysz niewielki kopiec z ziemi i otwór prowadzący pod ziemię – może to być właśnie nora chomika europejskiego. Nie niszcz jej, nie przeszkadzaj. Ten mały mieszkaniec zasługuje na naszą troskę – i na to, by znów czuł się bezpiecznie w swoim naturalnym domu.

Jedna odpowiedź

Skomentuj emelkaa Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *